Ile kosztuje rozwód za porozumieniem stron – opłaty sądowe i dodatkowe koszty

Rozwody dzielą się na drogie, przeciągające się latami batalie sądowe oraz na stosunkowo szybkie sprawy za porozumieniem stron; tu skupienie wyłącznie na tej drugiej kategorii. W przypadku rozwodu bez sporu o winę i ustalenia okołorodzinne, realny koszt może się zamknąć w kilkuset złotych, ale potrafi też urosnąć do kilku tysięcy. Największe różnice wynikają nie z samej opłaty sądowej, ale z honorariów pełnomocników, mediacji i ewentualnych biegłych. Poniżej konkretne kwoty, typowe scenariusze i sposób, jak ułożyć sprawę, żeby nie przepłacić. Wszystko odnoszone jest do rozwodu za porozumieniem stron, czyli bez orzekania o winie lub przy zgodnym żądaniu określonego rozstrzygnięcia.

Podstawowe opłaty sądowe przy rozwodzie za porozumieniem stron

Kluczowa jest opłata od pozwu o rozwód. Zgodnie z ustawą o kosztach sądowych w sprawach cywilnych wynosi ona obecnie 600 zł, niezależnie od tego, czy strony wnoszą o rozwód z orzekaniem o winie, czy bez.

Przy rozwodzie za porozumieniem stron najczęściej strony wnoszą o zaniechanie orzekania o winie. Jeśli sąd rzeczywiście nie orzeka o winie, a strony zgodnie tego żądały, po zakończeniu sprawy następuje częściowy zwrot opłaty:

  • 300 zł – zwrotana jest z urzędu stronie, która opłaciła pozew, jeśli rozwód orzeczono bez orzekania o winie.

W praktyce oznacza to, że przy rozwodzie za porozumieniem stron realny koszt samej opłaty sądowej często wynosi 300 zł, bo połowa kwoty wraca. Trzeba jednak liczyć się z tym, że zwrot następuje dopiero po uprawomocnieniu się wyroku i odpowiednim zarządzeniu sądu.

Do tego dochodzą ewentualne opłaty dodatkowe, jeśli w pozwie lub odpowiedzi na pozew pojawią się dalsze wnioski. Najczęściej chodzi o:

  • 100 zł – opłata za zgodny wniosek o podział majątku wspólnego dokonany w wyroku rozwodowym (jeśli strony mają już gotowe, bezsporne ustalenia co do składników i wartości).
  • 5 zł za stronę – opłata kancelaryjna za poświadczone odpisy wyroku, jeśli potrzebne są dodatkowe egzemplarze (np. do banku, dla pracodawcy, do ZUS).

Podstawowy koszt rozwodu za porozumieniem stron to formalnie 600 zł opłaty sądowej, ale przy braku orzekania o winie realny wydatek zwykle spada do 300 zł po zwrocie połowy opłaty.

Dodatkowe koszty sądowe i około-sądowe

Nawet przy porozumieniu co do samego rozwodu mogą pojawić się koszty, o których wiele osób nie myśli na starcie. Chodzi zarówno o opłaty sądowe „po drodze”, jak i wydatki nieformalne, ale realne dla budżetu.

Opłaty za wnioski i odpisy orzeczeń

W sprawie rozwodowej często składanych jest kilka pism procesowych więcej niż sam pozew i odpowiedź. Każde dodatkowe pismo z wnioskiem podlegającym opłacie generuje koszty. Przykładowo:

  • 100 zł – wniosek o zabezpieczenie kontaktów z dzieckiem (jeśli składany w osobnej sprawie, nie w samym pozwie),
  • 100 zł – wniosek o zabezpieczenie alimentów (podobnie jak wyżej, gdy składany odrębnie),
  • 20 zł – opłata za nadanie wyrokowi klauzuli wykonalności co do alimentów, jeśli potrzebne jest egzekwowanie świadczeń.

Do tego dochodzi koszt uzyskania odpisu prawomocnego wyroku. Co do zasady jeden odpis jest doręczany z urzędu każdej ze stron, ale jeśli potrzebnych jest więcej egzemplarzy – sąd pobiera opłatę kancelaryjną 5 zł za każdą rozpoczętą stronę orzeczenia. Przy typowym, kilkustronicowym wyroku wychodzi to 20–30 zł za dodatkowy odpis.

Koszty opinii biegłych i kuratora

Rozwód za porozumieniem stron zwykle oznacza, że małżonkowie są zgodni również co do kwestii dzieci – władzy rodzicielskiej, kontaktów, alimentów. Im większa zgoda, tym mniejsze ryzyko dodatkowych kosztów opinii czy zespołów specjalistów.

Jeśli jednak sąd uzna, że dla dobra dziecka trzeba zasięgnąć opinii, może zlecić badanie w opiniodawczym zespole sądowych specjalistów (dawne RODK) lub biegłym psychologom. Koszty takich opinii zwykle wynoszą:

  • od 800 do 2000 zł – za opinię biegłego lub zespołu specjalistów w sprawach rodzinnych.

Kwota ta jest na początku pokrywana z budżetu sądu jako wydatki tymczasowe, ale w wyroku końcowym sąd zazwyczaj rozstrzyga o tym, kto ostatecznie te koszty ma ponieść i w jakich częściach. Przy rozwodzie bez orzekania o winie i przy porozumieniu rodziców sądy bardzo często dzielą koszty po połowie.

W sprawach, w których pojawia się kurator sądowy (np. do przeprowadzenia wywiadu środowiskowego), koszty również mogą zostać doliczone do całości. Zwykle nie są to jednak kwoty większe niż kilkaset złotych.

Honoraria pełnomocników (adwokat, radca prawny)

Największą pozycją budżetową przy rozwodzie – nawet za porozumieniem stron – są najczęściej koszty profesjonalnego pełnomocnika. Zakres stawek jest szeroki i zależy od miasta, renomy kancelarii, stopnia skomplikowania sprawy i zakresu usług (samo przygotowanie pozwu, prowadzenie całej sprawy, udział w negocjacjach, przygotowanie porozumień rodzicielskich itp.).

W typowych sprawach rozwodowych za porozumieniem stron spotykane są następujące widełki:

  • 1500–2500 zł – bardzo prosta sprawa, jedno posiedzenie, brak dzieci lub pełna zgoda co do opieki i alimentów, kancelarie z mniejszych miejscowości,
  • 2500–4000 zł – standard w miastach wojewódzkich przy obecności dzieci, jednym lub dwóch terminach rozprawy, przygotowaniu porozumienia rodzicielskiego,
  • 4000–7000 zł – kancelarie z dużych miast (Warszawa, Kraków, Wrocław) przy bardziej rozbudowanych ustaleniach majątkowych i rodzicielskich, ale nadal bez konfliktu co do zasady rozwodu.

Warto pamiętać, że przepisy przewidują minimalne stawki zastępstwa procesowego, które sąd może zasądzić od drugiej strony w razie obciążania jej kosztami. Dla spraw rozwodowych minimalna stawka wynosi obecnie 720 zł, ale w rozwodzie za porozumieniem stron sądy często znoszą wzajemnie koszty procesu i każdy ponosi je samodzielnie.

W praktyce oznacza to, że większość kosztów pracy adwokata czy radcy prawnego nie wraca. Dlatego przed podjęciem decyzji warto precyzyjnie ustalić:

  • czy wynagrodzenie obejmuje udział w jednym, czy w kilku terminach rozpraw,
  • czy w cenie jest przygotowanie projektu pozwu, porozumienia rodzicielskiego, ewentualnych wniosków zabezpieczających,
  • czy w razie potrzeby wchodzi w grę mediacja z udziałem pełnomocnika w tej samej kwocie.

Mediacja i ugoda – kiedy się opłaca

Przy rozwodzie za porozumieniem stron mediacja często służy dopięciu szczegółów: wysokości alimentów, kontaktów z dziećmi, kwestii mieszkania. Dobrze przeprowadzona mediacja potrafi znacząco skrócić postępowanie sądowe, a tym samym ograniczyć dodatkowe koszty.

Koszty mediacji w sprawach rodzinnych

Jeśli sąd kieruje strony do mediacji, stosowane są stawki określone w rozporządzeniu Ministra Sprawiedliwości. W uproszczeniu wygląda to następująco:

  • do 450 zł – za pierwsze spotkanie mediacyjne,
  • do 100 zł – za każde kolejne spotkanie,
  • do tego zwrot kosztów dojazdu mediatora, wynajmu sali itd., jeśli są uzasadnione.

Łącznie typowy pakiet 1–3 spotkań mediacyjnych w sprawie o rozwód za porozumieniem stron zamyka się zazwyczaj w 400–800 zł dla obojga małżonków łącznie. Część tych kosztów może być potem „wrzucona” w koszty sądowe i rozliczona w wyroku – sąd decyduje, kto je finalnie ponosi.

Jeżeli wybierany jest mediator prywatny (poza skierowaniem sądowym), stawki są umowne i wynoszą często 150–300 zł za godzinę spotkania. Zazwyczaj każda ze stron płaci połowę, ale nic nie stoi na przeszkodzie, by strony umówiły się inaczej.

Mediacja potrafi ograniczyć koszty, bo zamiast kilku rozpraw i możliwych opinii biegłych, sprawa kończy się jedną, krótką rozprawą, w trakcie której sąd zatwierdza wypracowane porozumienie.

Ile realnie kosztuje rozwód za porozumieniem stron – przykładowe scenariusze

Aby zobrazować rozrzut kosztów, warto prześledzić kilka modelowych wariantów.

  • Scenariusz 1 – „budżetowy” bez pełnomocników
    Pozew złożony samodzielnie, brak dzieci, brak sporów i podziału majątku. Opłata sądowa 600 zł, zwrot 300 zł po rozwodzie bez orzekania o winie. Dodatkowe koszty: 0–50 zł za ewentualne dodatkowe odpisy. Realny koszt całości: ok. 300–400 zł.
  • Scenariusz 2 – z dziećmi, jeden pełnomocnik
    Jeden z małżonków korzysta z adwokata, drugi stawia się samodzielnie. Jest porozumienie co do dzieci i alimentów. Honorarium pełnomocnika: 2500 zł, opłata sądowa 600 zł (zwrot 300 zł), brak mediacji i biegłych. Dodatkowo 50–100 zł na odpisy wyroku i ewentualne opłaty za klauzulę wykonalności. Realny koszt: ok. 2800–3200 zł (ponoszone głównie przez stronę z pełnomocnikiem).
  • Scenariusz 3 – oboje z pełnomocnikami + mediacja
    Małżonkowie mają dzieci i wspólny kredyt mieszkaniowy, chcą wszystko ustalić polubownie. Każdy bierze pełnomocnika (po ok. 3500 zł), sąd kieruje do mediacji – trzy spotkania za ok. 700 zł łącznie. Opłata sądowa 600 zł (zwrot 300 zł). Dodatkowe 100 zł za zgodny podział majątku w wyroku rozwodowym. Koszt: ok. 8000–9000 zł łącznie dla obu stron.

Jak ograniczyć koszty rozwodu za porozumieniem stron

Nie każda sprawa rozwodowa wymaga rozbudowanego budżetu. Przy nastawieniu na porozumienie i minimum konfliktu da się sensownie ograniczyć wydatki, nie rezygnując z bezpieczeństwa prawnego.

Po pierwsze, warto możliwie precyzyjnie uzgodnić wszystkie kluczowe kwestie przed złożeniem pozwu: sposób sprawowania władzy rodzicielskiej, kontakty, wysokość alimentów, zasady korzystania ze wspólnego mieszkania. Im mniej spornych punktów na rozprawie, tym mniejsze ryzyko mediacji „z urzędu”, udziału biegłych czy wielu terminów rozpraw.

Po drugie, dobrym rozwiązaniem bywa skorzystanie z jednorazowej konsultacji u prawnika zamiast pełnomocnika na całe postępowanie. W wielu kancelariach konsultacja kosztuje 200–400 zł i pozwala przygotować poprawny pozew oraz projekt porozumienia rodzicielskiego, które następnie można wnieść samodzielnie.

Po trzecie, przy gotowości do współpracy rozsądną opcją jest mediacja przed złożeniem pozwu. Wypracowane porozumienie można wtedy „przepisać” do pozwu i odpowiedzi na pozew, co znacząco skraca późniejszą drogę sądową. Koszty takiej mediacji rzędu 400–800 zł często są niższe niż różnica między krótką, a przeciągającą się sprawą z udziałem pełnomocników.

Wreszcie, przy rozwodzie za porozumieniem stron warto pilnować, by sąd nie orzekał o winie, jeśli obie strony mają nastawienie polubowne. Nie tylko upraszcza to postępowanie, lecz także pozwala na zwrot połowy opłaty sądowej (300 zł), co przy budżetowych sprawach ma realne znaczenie.