W większości rodzinnych ogrodów działkowych prezes pełni funkcję społeczną, a nie etatową. Zdarzają się jednak ogrody, w których prezes otrzymuje regularne wynagrodzenie lub diety, zwłaszcza przy dużej liczbie działek i rozbudowanej infrastrukturze. W praktyce oznacza to bardzo duże zróżnicowanie zarobków – od zera, przez kilkaset złotych miesięcznie, aż po bardziej konkretne kwoty w największych ROD-ach, przy jednoczesnej sporej odpowiedzialności i konieczności poświęcania czasu.
Kim jest prezes ROD i jaka to funkcja?
W strukturze Rodzinnych Ogrodów Działkowych (ROD) prezes jest przewodniczącym zarządu ogrodu. To nie „właściciel działek”, tylko osoba reprezentująca ogród na zewnątrz i koordynująca prace całego zarządu. Formalnie jest to funkcja w organizacji społecznej, powiązanej najczęściej z Polskim Związkiem Działkowców (PZD).
Prezes odpowiada za funkcjonowanie ogrodu jako całości: od spraw formalnych i finansowych, przez nadzór nad infrastrukturą, po relacje z działkowcami i gminą. Statutowo działa kolegialnie z całym zarządem, ale w praktyce to właśnie prezes jest pierwszą osobą, do której kierowana jest większość spraw – zarówno przez urzędy, jak i samych działkowców.
Czy prezes działek ROD dostaje wynagrodzenie?
Najczęstszy model w ROD to funkcja społeczna, bez typowego etatu. Jednak statut PZD i przepisy wewnętrzne ogrodów dopuszczają możliwość przyznawania wynagrodzeń lub diet członkom zarządu, w tym prezesowi. Decyzja o tym zapada na poziomie konkretnego ogrodu, zwykle przez walne zebranie działkowców lub zarząd okręgowy.
W wielu ogrodach prezes nie ma stałej pensji, a jedynie symboliczne diety, zwroty kosztów lub jednorazowe nagrody roczne. Pełne, miesięczne wynagrodzenie pojawia się głównie w dużych, skomplikowanych organizacyjnie ROD-ach.
Podstawy prawne i statut PZD
Kluczowe dokumenty regulujące sytuację prezesa ROD to:
- Ustawa o rodzinnych ogrodach działkowych z 13 grudnia 2013 r. – określa ogólne zasady funkcjonowania ogrodów i ich organów.
- Statut PZD – uszczegóławia zasady działania zarządów ROD, w tym możliwość przyznawania wynagrodzeń i diet.
- Regulaminy wewnętrzne okręgów i samych ROD – doprecyzowują wysokości i zasady wypłat, o ile ogród się na to decyduje.
Statut PZD dopuszcza przyznanie wynagrodzenia członkom zarządu, ale nie narzuca jego formy ani wysokości. To oznacza, że w jednym ogrodzie prezes nie dostaje nic poza zwrotem kosztów, a w innym może mieć np. ryczałt miesięczny za zarządzanie. Częsty model to także diety za udział w posiedzeniach lub wypłata niewielkiej kwoty ryczałtowej za pełnienie funkcji w skali roku.
Realne stawki w ogrodach – przykładowe widełki
Oficjalnych, ogólnopolskich tabel wynagrodzeń prezesa ROD nie ma. Wszystko zależy od lokalnych uchwał i kondycji finansowej ogrodu. Na podstawie praktyki różnych ROD można jednak naszkicować orientacyjne scenariusze:
- Mały ogród (np. 50–150 działek) – najczęściej funkcja w pełni społeczna, bez wynagrodzenia. Maksymalnie kilkaset złotych rocznie w formie diet lub nagrody, np. 200–500 zł rocznie.
- Średni ogród (150–300 działek) – pojawiają się symboliczne ryczałty, rzędu 100–400 zł miesięcznie, albo np. 1 000–2 000 zł rocznie jako wyrównanie za włożoną pracę.
- Duże ROD-y (300+ działek, rozbudowana infrastruktura) – w części ogrodów prezes otrzymuje bardziej wymierne kwoty, np. 500–1 000 zł miesięcznie, czasem więcej, jeśli zakres obowiązków jest zbliżony do pracy na część etatu.
Zdarzają się również przypadki, gdzie prezes ma normalną umowę zlecenie lub o pracę z ROD-em, ale to raczej wyjątek niż codzienność i dotyczy bardzo dużych, problematycznych lub strategicznie położonych ogrodów.
Od czego zależy wynagrodzenie prezesa ogrodu działkowego?
Wysokość (lub brak) wynagrodzenia prezesa ROD zależy od kilku przewidywalnych czynników. Najważniejsze z nich to:
- Wielkość ogrodu – im więcej działek, tym więcej pracy administracyjnej, umów, spraw spornych i kontaktów z instytucjami. W dużych ogrodach presja na choćby częściowe wynagrodzenie jest naturalnie większa.
- Stan infrastruktury – ogrody z własnym ujęciem wody, rozbudowaną siecią energetyczną, domem działkowca, parkingami czy monitoringiem generują więcej obowiązków.
- Aktywność inwestycyjna – jeśli w danym ROD trwają duże remonty, inwestycje w sieć wodną, modernizacja alejek czy budowa świetlicy, praca prezesa często przypomina projektowe zarządzanie budową.
- Decyzje walnego zebrania i zarządu okręgowego – to działkowcy (i częściowo struktury PZD) decydują, czy w ogóle chcą przeznaczyć środki na wynagrodzenia, czy wolą całość funduszu skierować w infrastrukturę.
- Sytuacja finansowa ROD – ogród z zaległościami w opłatach, długami za media czy nieuregulowaną sytuacją prawną terenu zwykle ma ograniczone możliwości wypłacania czegokolwiek ponad podstawowe zobowiązania.
Warto pamiętać, że prezes należy do organów wybieralnych – jeśli działkowcy uznają, że praca wymaga wynagrodzenia, mogą uchwalić konkretne rozwiązania. Zdarza się jednak, że nawet w dużych ogrodach funkcja pozostaje społeczna, bo taką kulturę wypracowano przez lata.
Główne obowiązki prezesa ROD na co dzień
Bez względu na to, czy prezes dostaje wynagrodzenie, zakres obowiązków jest podobny. To w praktyce zarządzanie małą wspólnotą z dość zróżnicowanymi potrzebami i temperamentami użytkowników.
Administracja i kontakty z instytucjami
W obszarze formalnym prezes ROD musi na bieżąco dbać o:
- realizowanie uchwał walnego zebrania i wytycznych struktur PZD,
- podpisywanie umów (np. na wywóz śmieci, dostawy mediów, usługi porządkowe),
- reprezentowanie ogrodu w kontaktach z gminą, zakładami komunalnymi, dostawcami mediów,
- nadzór nad finansami – we współpracy ze skarbnikiem, ale z odpowiedzialnością za całość,
- bieżącą dokumentację – uchwały, protokoły, pisma, odpowiedzi na skargi i wnioski działkowców.
W dużych ogrodach to często kilkadziesiąt spraw rocznie, wymagających znajomości przepisów, terminów i procedur. W mniejszych ROD-ach skala jest mniejsza, ale papierologii i tak nie da się uniknąć – szczególnie tam, gdzie ogród funkcjonuje na terenach gminy i musi rozliczać opłaty oraz inwestycje.
Praca z działkowcami i rozwiązywanie konfliktów
Druga, często bardziej absorbująca część pracy prezesa to kontakt z ludźmi. W praktyce oznacza to:
- przyjmowanie wniosków, skarg, pytań i próśb od działkowców,
- uczestniczenie w przeglądach działek, odbiorach nowych użytkowników,
- rozwiązywanie sporów sąsiedzkich (np. o drzewa, ogrodzenia, hałas),
- pilnowanie przestrzegania regulaminu ROD – od zabudowy po gospodarkę odpadami,
- organizowanie walnych zebrań, spotkań informacyjnych, festynów ogrodowych itp.
W praktyce to właśnie konflikty i oczekiwania działkowców najmocniej „zużywają” prezesa. Często trzeba tłumaczyć niepopularne decyzje, egzekwować przepisy lub po prostu być „człowiekiem od wszystkiego”, gdy komuś zaleje działkę, zabraknie prądu albo pojawi się nagły problem z bramą.
Ile czasu zajmuje funkcja prezesa ROD?
Czas poświęcany na funkcję jest mocno sezonowy. W okresie wiosenno-letnim, przy pełnej aktywności działkowców, natężenie spraw jest zdecydowanie większe niż zimą. Orientacyjnie można przyjąć:
- Mały ogród – zwykle kilka godzin tygodniowo, skokowo więcej przy walnym zebraniu czy większych naprawach.
- Średni ROD – od kilku do kilkunastu godzin tygodniowo w sezonie, czasem zbliżając się do połowy etatu, jeśli akurat trwają inwestycje.
- Duży ROD – funkcja potrafi pochłaniać czas porównywalny z pracą na 1/2 etatu, a w newralgicznych momentach nawet więcej.
Istotne jest to, że wiele spraw pojawia się „z marszu”: awaria wody, problem z bramą, kontrola z gminy, pilne pismo z okręgu PZD. Funkcja prezesa wymaga więc elastyczności czasowej i gotowości do reagowania także poza „wyznaczonymi godzinami dyżurów”.
Plusy i minusy bycia prezesem ogrodu działkowego
Z perspektywy rynku pracy prezes ROD to specyficzna rola – trochę społecznik, trochę administrator, trochę mediator. Dla części osób jest to satysfakcjonujące zajęcie, dla innych seria niekończących się pretensji za niewielkie pieniądze.
Do najczęściej wymienianych plusów należą:
- realny wpływ na wygląd i funkcjonowanie ogrodu,
- możliwość rozwijania umiejętności organizacyjnych i negocjacyjnych,
- rozbudowana sieć kontaktów – z działkowcami, urzędami, firmami usługowymi,
- poczucie sprawczości i widoczne efekty – nowa sieć wodna, odnowione alejki, lepsze zasady użytkowania ogrodu.
Po drugiej stronie są minusy:
- spora odpowiedzialność prawna i finansowa przy często symbolicznych pieniądzach,
- ciągłe balansowanie między interesami różnych grup działkowców,
- presja oczekiwań („prezes za wszystko odpowiada”),
- konflikty, skargi i konieczność egzekwowania niepopularnych decyzji.
Czy warto traktować prezesa ROD jako „karierę zawodową”?
Prezes ROD rzadko bywa traktowany jako klasyczna ścieżka kariery zawodowej. Najczęściej jest to funkcja dodatkowa, obok etatu lub emerytury, a nie główne źródło utrzymania. Nawet w ogrodach, gdzie pojawiają się wyższe wynagrodzenia, mało kto buduje na tym pełnowymiarową karierę.
Z punktu widzenia rozwoju zawodowego funkcja prezesa może jednak stanowić cenne uzupełnienie doświadczenia w takich obszarach jak:
- zarządzanie małą organizacją i budżetem,
- praca w organach wybieralnych,
- negocjacje i mediacje,
- kontakt z administracją publiczną.
Dla osób rozważających start w samorządzie, pracę w administracji czy zarządzanie wspólnotami mieszkaniowymi, solidnie prowadzone prezesowanie w ROD może być konkretnym, praktycznym atutem w CV – nawet jeśli formalne wynagrodzenie w ogrodzie jest umiarkowane.
